• ( n i e ) n a c h a l n a   a u t o p r o m o c ja

Serce rośnie!

I to nie byle jakie serce – ale serce-logo Algidy. Dla wszystkich miłośników swoich lodów Algida przygotowała miłą niespodziankę: nowe, większe opakowania!

I nie chodzi tu bynajmniej o jakieś kosmetyczne różnice, ale różnice naprawdę solidne. Sami zobaczcie:

algida_serce_rosnie_pudelka

Dawid i Goliat

Do tej pory śmietankowa Algida (Unilever) sprzedawana była w litrowych porcjach, a teraz… wow! Jak to kiedyś powiedział mój kolega z akademika przychodząc w gości do swoich lepiej zaopatrzonych znajomych: „O! Ciasteczka! Ale się nawpierdalam!”

Chłopaki z Algidy najwyraźniej znają się na robieniu lodów. Dodatkowo wychodzą z założenia, że jak coś robić, to porządnie, więc nie dość, że opakowanie jest większe, to aż 250 ml jest w nim gratis!

A skoro już jesteśmy przy mililitrach, to warto zastanowić się, o ile więcej lodów mieści się w większym opakowaniu. Nowe opakowanie wygląda na pierwszy rzut oka na prawie 2 razy większe od poprzedniego (na drugi rzut oka zresztą również tak wygląda), więc należałoby oczekiwać, że i zawartości będzie mniej więcej dwa razy więcej niż w tym mniejszym?

Mniej więcej 2 razy więcej, czyli – powiedzmy – więcej o 75%?

Hmm…

No dobrze, trochę przesadziłem.

Ale o połowę więcej to chyba będzie, co?

O jedną trzecią?

Ano nie – jeszcze mniej. Na-pierszy-i-drugi-rzut-oka-prawie-dwukrotnie-większe opakowanie Algidy zmieściło zaledwie 25% więcej lodów niż opakowanie oryginalne. I to jest oczywiście owo 250 mililitrów gratis.

Tylko że jest 250 mililitrów rozdęte do rozmiarów hitlerowskiego zeppelina.

Czy ja nie wspominałem kiedyś, żeby słowa „opakowanie promocyjne” rozumieć dosłownie – mianowicie w ten sposób, że to właśnie opakowanie jest promocyjne, a zawartość już niekoniecznie?

I jeszcze jedno – gratis. Jak ja lubię jak ktoś twierdzi, że dodaje coś gratis. Niby „za darmo”, ale ile razy chcę wynieść ów „gratis” ze sklepu nie płacąc za niego, to spotykam się ze zdecydowanym sprzeciwem ochrony…

Tym razem gratis znaczy – przynajmniej w Tesco – jeszcze mniej niż zwykle. Jeśli przyjrzeć się cenom opakowań z gratisową zawartością i bez niej, to nawet nie zaprzęgając do analizy zaawansowanego aparatu matematycznego można dostrzec subtelne różnice:

algida_serce_rosnie_cena

Klasyk gatunku - cena litra loda w większym opakowaniu jest... wyższa niż w mniejszym. Gratis pełną gębą!

 Z prośbą o wyjaśnienie tej bulwersującej sytuacji zwróciliśmy się do Pragnącego  Zachować Anonimowość Rzecznika Prasowego firmy.

­– Panie Rzeczniku, dlaczego podajecie nieprawdziwą informację, że w nowym większym opakowaniu Algidy 250 ml lodów jest gratis? Przecież cena większego opakowania jest wyższa!

– To niedopuszczalna manipulacja faktami! Chciałbym stanowczo podkreślić: w nowym opakowaniu 250 ml lodów jest gratis! Po prostu cena pozostałych 1000 ml lodów jest wyższa niż w mniejszym opakowaniu.