Od razu wiedziałam

orange-energia-tn

Przypuszczam, że widzieliście ostatnią reklamę Orange (aby wyjaśnić ewentualne wątpliwości, które mogą pojawić się podczas lektury, chodzi o operatora telekomunikacyjnego)? Tę, w której Orange reklamuje… no właśnie, prąd elektryczny, dzięki któremu Małgorzata Kożuchowska piecze, pierze, odkurza, gotuje, prasuje, słowem – własnym przykładem promuje zgoła archaiczny model rodziny?

Zapewne widzieliście, bo Orange, jak każdy szanujący się telekom, nie szczędzi środków, abyście się z jego reklamami zapoznawali. Ja jednak ją zamieszczę, dla tych z Was, którzy jakimś cudem jej uniknęli:

I tak sobie myślę… Tak sobie myślę, że gdyby w reklamie mówiło się prawdę, to dialogi w tej konkretnej powinny brzmieć tak:

orange-energia