• ( n i e ) n a c h a l n a   a u t o p r o m o c ja

Szczerość rzecznika

smakowita_tnNie wybrzmiały jeszcze echa poprzedniego tekstu poświęconego nurtowi marketingu homeopatycznego (tak oryginalnego tekstu, jak i opublikowanych w atmosferze wstydu i hańby przeprosin, jakie wypadało mi złożyć producentowi), a tymczasem przychodzi mi pochylić się nad kolejnym tego typu przypadkiem.

Jeden z czytelników Maltretingu przekazał mi dzisiaj wiadomość o kolejnym przedstawicielu – przedstawicielce właściwie – tego prężnego nurtu z pogranicza marketingu i technologii produkcji.

Chodzi o margarynę Smakowitą. A ściślej – margarynę Smakowitą z masłem.

Dopisek „z masłem”, dumnie wyeksponowany na wieczku opakowania, mógłby bowiem sugerować prawdziwą ucztę dla zwolenników tłuszczy odzwierzęcych. Tymczasem dno opakowania, na którym wymienione są liczne składniki produktu (mój ulubiony to polirycynooleinian poliglicerolu – mam słabość do tych wszystkich poli-poli-polisi) skrywa wstydliwy sekret.

Zawartość masła w Smakowitej z masłem to cały 1 procent.

smakowita

Z jakiegoś nie do końca zrozumiałego powodu, ZT Kruszwica na swojej stronie internetowej klasyfikuje "Smakowitą z masłem" jako mix. Jakby rzeczywiście z margaryną było w niej coś wymieszane...

Zbulwersowany tak ordynarnym nadużywaniem zaufania klientów, zadzwoniłem do Pragnącego Zachować Anonimowość Rzecznika prasowego producenta – firmy ZT Kruszwica, należącej do międzynarodowego koncernu Bunge.

Petrol z Maltretingu: Panie Rzeczniku, jak tak można?! Jak można tak cynicznie wodzić klientów za nos?

Pragnący Zachować Anonimowość Rzecznik Prasowy: Co wodzić? Kto wodzić?

PzM: No Wy! Chodzi mi o margarynę „Smakowitą z masłem”?

PZARP: „Smakowita z masłem” cynicznym wodzeniem za nos?! „Smakowita z masłem”, młotku jeden, jest wspaniałym przykładem szczerości i uczciwości wobec klienta!

PzM: Jak to – uczciwości?! Produkt zawiera zaledwie 1 procent masła, a Wy nazywacie go „Smakowita z masłem”?!

PZARP: A kto ci powiedział, że to jest nazwa?!

PzM: No jak… a co to niby jest? Wielkimi bukwami stoi na opakowaniu „Smakowita z masłem”!

PZARP: A tam, smakowita-srakowita… chuja, a nie smakowita! Nasze margaryna w smaku jest raczej mdła, ciulowa i generalnie do dupy. Rozdawana w obozach dla uchodźców staje się zarzewiem buntów i pretekstem do oskarżeń o łamanie praw człowieka. Smakowita… smakowita to ona się robi dopiero z masłem, najlepiej dużą ilością. „Smakowita z masłem” to jest, drogi panie, sugerowany sposób serwowania!