Załóżmy nawet, że mamy do czynienia z propagandą

Sformułowanie „załóżmy nawet, że mamy do czynienia z propagandą” to co prawda konstrukcja określana w gramatyce jako tryb przypuszczający pobłażliwy, ale i tak należy docenić jego śmiałość, biorąc pod uwagę, że padło – w odniesieniu do rządowych mediów – z ust niejakiego Pawła Lisickiego, czyli częstego tych mediów gościa oraz równie częstego w nich gospodarza.

Czytaj dalej

Kamizelka z napisem „Press”

Kamizelka z napisem Press

W czasach, gdy były rzecznik partii rządzącej prowadzi w kanale informacyjnym telewizji publicznej główne pasmo publicystyczne, a tzw. paski (tamże) redaguje zapewne sam prezes tej partii, społeczeństwo jak nigdy potrzebuje – nawet, jeśli o tym nie wie – wiarygodnych mediów prywatnych.

Mediów, którym ufałoby chociażby na tyle, by nie kwestionować prawdziwości i rzetelności podawanych przez nie informacji wyłącznie na podstawie nazwy redakcji.

Nawet, jeśli nie zgadza się z prezentowanymi przez te redakcje opiniami.

Mediów, których nie uważałoby za zaciężne hufce w bitwach toczonych przez polityków.

Czytaj dalej

Podróż sentymentalna

podroz_tn

Okoliczności zmusiły mnie dzisiaj do przetrząsania archiwaliów z ostatnich mniej-więcej 10 lat. Znalazłem w nich zadziwiającą publikację, o której istnieniu wcześniej albo nie wiedziałem, albo – co chyba mniej prawdopodobne, zważywszy na jej rewolucyjny charakter – zupełnie zapomniałem.

Ta publikacja to wybór artykułów z jednego z bardziej poczytnych tytułów prasowych w Polsce. Z jakiego – tego jeszcze nie zdradzę. Zamiast tego, będę stopniowo odsłaniać kolejne szczegóły. Założę się, że tytułu nie odgadniecie. A nawet jeśli odgadniecie, to nie uwierzycie.

Czytaj dalej

Klik, klik

tusk_wojnaMam cichą nadzieję, że przynajmniej część z Was czyta mnie dla ironii, a może nawet dla pewnej finezji  w krytykowaniu tego, co mi się nie podoba. Teraz jednak nie mam ochoty silić się ani na ironię, ani tym bardziej na finezję.

Czytaj dalej