Jak czytać reklamy #2: serek Hochland

Aby nie szargać swojej profesjonalnej renomy, powinienem właściwie zatytułować dzisiejszy tekst „jak czytać język marketingu”, a nie „reklamy”, bo przyglądać się będziemy opakowaniu, a nie reklamie, ale nie bądźmy małostkowi. Nie chciałbym, żeby akademickie sztywniactwo uniemożliwiło mi wstawienie numeru 2 w czymś, co być może stanie się pięknym cyklem.

A więc drodzy Państwo, przedstawiam Wam serek topiony Hochland. Z naturalnych składników.

Czytaj dalej

Ziarenko, które roz… każdego

Dzięki Nestle Kangus, koncern odnosi kolejny - po bezglutenowych płatkach z kukurydzy - technologiczny sukces.

Nestlé już raz udało się odnieść niebagatelny sukces na polu produkcji żywności: ogromnym wysiłkiem technologicznym wyeliminować ze swojego produktu składnik, który znalazł się w nim wyłącznie dzięki ogromnemu wysiłkowi technologicznemu.

Proszę nie regulować odbiorników, wszystko się zgadza: chodzi o gluten, którego udało się koncernowi pozbyć z płatków kukurydzianych, czyli płatków produkowanych ze zboża nie zawierającego glutenu.

Czytaj dalej

Sukces

Nestle Cornflakes beglutenoweDzisiejszy tekst nie powstałby, gdyby nie ludzkie dążenie do doskonałości. Gdyby nie właściwa naszemu gatunkowi wytrwałość w pokonywaniu przeciwności losu. Gdyby nie śmiałość, by zamierzać się na niemożliwe, i odwaga, by to osiągać.

I gdyby nie reklama telewizyjna, która przypomniała mi w ostatni weekend o paczce płatków kukurydzianych, które miesiąc wcześniej wprawiły mnie w pewne zakłopotanie.

Czytaj dalej