W dobrym marketingu wszystko powinno trzymać się kupy. Produkt (jakość, nazwa, opakowanie), jego cena, dostępność (albo i niedostępność) w sklepach, reklama albo jej brak - wszystkie te elementy powinny pasować do siebie, a do tego odpowiadać na potrzeby klienta, któremu nasz produkt chcemy sprzedać.
Postulat trzymania się kupy jest szczególnie prawdziwy w przypadku papieru toaletowego.
Czytaj dalej »
Chyba zgodzicie się ze mną, że nic tak sugestywnie nie buduje wizerunku samochodowego fotelika jako w pełni bezpiecznego, jak przyczepiona do niego fotografia dziecka, które częściowo straciło uzębienie.
No, może bardziej sugestywna byłaby tylko fotografia dziecka z licznymi złamaniami otwartymi.

Miejmy nadzieję, że braki w uzębieniu dziecię zawdzięcza naturalnym procesom, a nie wylotowi z fotelika.
Przy okazji, czy ktoś mógłby mi powiedzieć, o co chodzi z tym touch me na zdjęciu? Czyżby chłopaki z Maxi Cosi naczytali się ostatnio za dużo Nabokova?
W swojej reklamie prasowej Euro RTV AGD do spółki z Toshibą pytają się mnie, czy mam odwagę, by się zagłębić w 3D. No jakoś nie mam… nawet w jedną D nie mam odwagi się zagłębiać, a co dopiero w trzy D.
Jeśli jednak Euro i Toshiba szukaliby śmiałków, którzy nie obawiają się penetracji nowych terytoriów, to mam kilka propozycji haseł na kolejne ogłoszenia.
Czytaj dalej »
Zdjęcie sarny i hasło “zostańmy sąsiadami”.
Czyżby ktoś szukał… jelenia?

Tak, wiem - samiec sarny to też sarna, tyle że kozioł. Też ładnie.
Powiedzieli na maltretingu