Znowu

Najdłuższy papier toaletowy

Znowu, znowu, znowu. No znowu muszę. Znowu muszę napisać o papierze toaletowym.

To najwyraźniej jeden z tych tematów, których nie da się wyczerpać, choćby pisać o nim do usranej śmierci.

O niełatwej decyzji, jaką musiał podjąć klient wybierając między Reginą Najdłuższe Rolki i Velvet Papier Toaletowy Najdłuższy, już pisałem. Od tego czasu minęło półtora roku, a – jak się okazało w czasie ostatniej wizyty w lokalnym supermarkecie – Regina nadal twierdzi, że ma Najdłuższe Rolki, a Velvet, że Papier Toaletowy Najdłuższy. Wybór nie jest więc ani trochę prostszy.

Mało tego: dziś wydaje się wręcz trudniejszy, a rywalizacja jeszcze bardziej wyrównana. O ile w ogóle rywalizacja między dwiema rolkami, które już wcześniej były równe (bo obie najdłuższe), może być jeszcze bardziej wyrównana.

Półtora roku temu Velvet podpierał się matematyką, twierdząc, że „4 najdłuższe rolki” to tyle samo, co 13 zwykłych. Dzisiaj nadal się podpiera, jednak obecnie 4 najdłuższe rolki to 12 zwykłych. Ewentualna przewaga najdłuższej rolki nad najdłuższą rolką wyraźnie więc stopniała, gdyż 4 najdłuższe rolki Reginy były i są odpowiednikiem 12 rolek zwykłych. Nie zmienia to faktu, że Velvet, mimo że krótszy, pozostaje najdłuższą rolką. Podobnie jak Regina, która się nie skróciła.

Velvet Papier Toaletowy Nadjłuższy

Rolka krótsza o rolkę, ale wciąż najdłuższa!

Nie skróciła, ale i jej nie ominęły zmiany. Otóż na opakowaniu, w towarzystwie dumnego słowa „nowość”, pojawił się komunikat „więcej pewności”. Komunikat, który – jeśli chwilę się nad nim zastanowić – jasno wskazuje dwie rzeczy:

  • że wcześniej pewności było mniej,
  • że wciąż pozostaje jakiś margines niepewności, czyli że pewności nie jest tyle, ile maksymalnie mogłoby jej być.

Tymczasem, półtora roku temu napis na Reginie głosił istnienie „gwarancji”, a jakby nie patrzeć, gwarancja to pełna pewność – dlaczego więc dzisiaj pewności jest jeszcze więcej, a w dodatku nie ma jej tyle, ile by być mogło, skoro już wcześniej było jej tyle, że więcej się nie dało?

No i trochę drżę przed ewentualną odpowiedzią na pytanie, czego ta pewność może dotyczyć…

Regina Najdłuższe Rolki

Więcej pewności niż w gwarancji, chociaż mniej niż w pewności.

Moja mat-fizowa przeszłość nie pozwala mi też przymykać oka na owe „najdłuższe rolki” – w końcu, jak wiemy z teorii zbiorów, tylko jedna rolka może być najdłuższa. Co prawda rozumiem i zwykle w pełni akceptuję dowolność, z jaką w języku potocznym traktuje się przedrostek „naj”, ale na porcelanowe ucho! O ile w przypadku takich ręczników papierowych możemy sobie pozwolić na pewną niefrasobliwość, gdyż nawet 10 listków w tę czy w tamtą nie robi specjalnie różnicy, o tyle w przypadku papieru toaletowego brak precyzji może mieć wyjątkowo poważne konsekwencje. W niesprzyjających okolicznościach nawet jeden listek różnicy może się okazać sprawą rzyci i śmierci!

I tu się poddaję…

Wreszcie, kończąc ten krótki, acz pełen wątpliwości tekst, próbuję dojść do tego, co Velvet miał na myśli umieszczając na papierze toaletowym napis „20 lat w krainie miękkości i komfortu”? Wydaje mi się, że jeśli już koniecznie musimy określać to miejsce jakoś metaforycznie, to chyba „świątynia dumania” byłaby bardziej adekwatna, niż „kraina miękkości i komfortu”.

Nawet jednak odwołaniem się do romantycznej tradycji i słów wieszcza trudno przesłonić fakt, że spędzić tam 20 lat to jednak trochę przesrane…

  • Toszt

    a gdzie jest test długości? bez testu to jest jedynie pół artykułu 😉

    • Kaleson

      A to już jest materiał na ewentualny blog pani Petrolowej.

    • Joanna Niedziałek

      Dokładnie, nikt nic nie policzył, nie zmierzył i dalej nie wiem, czy wciąż kupować Reginę, czy nie 😀

      • Toszt

        Dla własnego bezpieczeństwa kup jakikolwiek 😉 byleby nie brakło!