19.03.2012, 22:43 | Szuflada: Drugie dno (zobacz, co to znaczy)

Różowy notebook

rozowy_laptop_tnZawsze myślałem, że “chwile, które łączą”, czyli hasło przewodnie T-Mobile, to tradycyjne marketingowe pustosłowie, mające swoim delikatnym ciepełkiem trącić nostalgiczną strunę w sercach przyszłych i obecnych klientów.

Kiedy jednak usłyszałem reklamę radiową mobilnego Internetu T-Mobile z wabikiem w postaci ultra-cienkiego notebooka za złotówkę, dostrzegłem głęboki biznesowy sens hasła “chwile, które łączą”.

Czytaj dalej »

22.01.2012, 22:05 | Szuflada: Ad rectum, Drugie dno (zobacz, co to znaczy)

Ave regina!

regina_tnW dobrym marketingu wszystko powinno trzymać się kupy. Produkt (jakość, nazwa, opakowanie), jego cena, dostępność (albo i niedostępność) w sklepach, reklama albo jej brak - wszystkie te elementy powinny pasować do siebie, a do tego odpowiadać na potrzeby klienta, któremu nasz produkt chcemy sprzedać.

Postulat trzymania się kupy jest szczególnie prawdziwy w przypadku papieru toaletowego.

Czytaj dalej »

19.12.2011, 23:23 | Szuflada: Drugie dno, Krótkie gacie (zobacz, co to znaczy)

Dziewczyn(k)a bez zęba na przedzie

Chyba zgodzicie się ze mną, że nic tak sugestywnie nie buduje wizerunku samochodowego fotelika jako w pełni bezpiecznego, jak przyczepiona do niego fotografia dziecka, które częściowo straciło uzębienie.

No, może bardziej sugestywna byłaby tylko fotografia dziecka z licznymi złamaniami otwartymi.

maxi-cosi-szczerbate

Miejmy nadzieję, że braki w uzębieniu dziecię zawdzięcza naturalnym procesom, a nie wylotowi z fotelika.

Przy okazji, czy ktoś mógłby mi powiedzieć, o co chodzi z tym touch me na zdjęciu? Czyżby chłopaki z Maxi Cosi naczytali się ostatnio za dużo Nabokova?

08.12.2011, 23:32 | Szuflada: Drugie dno, Kopanie leżącego (zobacz, co to znaczy)

Po kolana, po pas, po szyję

W swojej reklamie prasowej Euro RTV AGD do spółki z Toshibą pytają się mnie, czy mam odwagę, by się zagłębić w 3D. No jakoś nie mam… nawet w jedną D nie mam odwagi się zagłębiać, a co dopiero w trzy D.

Jeśli jednak Euro i Toshiba szukaliby śmiałków, którzy nie obawiają się penetracji nowych terytoriów, to mam kilka propozycji haseł na kolejne ogłoszenia.

Czytaj dalej »