Czy pamiętacie reklamę Flavamedu? Jeśli nie chce się Wam klikać w link, to przypomnę, że zgodnie z treścią reklamy Flavamed to lek, który - jeśli podasz go swojemu dziecku - może wyrządzić krzywdę Tobie. Jak ostrzega producent, może to być nawet krzywda terminalna.
Dzięki swoim zaskakującym właściwościom, Flavamed stał się zabójczą bronią w arsenale terrorystów: per analogia do przykładu z dzieckiem, terroryści mogą sami zażywać Flavamed, stając się tym samym śmiertelnym zagrożeniem dla otoczenia.
Czytaj dalej »
Czuję się w obowiązku poinformować Was, że Aflofarm, którego produkcje niedawno zagościły na łamach maltretingu, to firma zaangażowana społecznie.
Tytułem przypomnienia, Aflofarm to ci państwo od reklamy Visaxinum: zwalczającego trądzik suplementu diety dla młodzieży okołogimnazjalnej, zaczynającej się od wibrującej pozytywną energią deklaracji umiłowania wolności (”wiecie co muszę? chuja muszę!”), a kończącej się apelem o zakupy w stylu Robin Hooda (”idź do apteki i zajeb Visaxinum”).
Zaangażowanie społeczne Aflofarmu docenił między innymi… może ja po prostu zacytuję stronę internetową firmy:
 Strona przyjazna dziecku
[...] Komitet Ochrony Praw Dziecka, którego celem jest społeczna służba, ochrona dziecka przed krzywdą i naruszaniem jego podstawowych praw i interesów przyznała Aflofarmowi tytuł: „Firma przyjazna dziecku” [...]
źródło: www.aflofarm.com.pl
PS. A jak się przyjrzeć bliżej stronie www Aflofarmu, to okaże się, że Aflofarm jest lubiany nie tylko przez organizacje charytatywne, ale także przez instytucje budżetowe. Tak, tak - każdy z nas, podatników, dołożył swój grosik do garnuszka Aflofarmu.
Po raz kolejny maltreting.pl zdradza kulisy powstawania kontrowersyjnej kampanii promocyjnej. Tym razem tajni agenci maltretingu weszli w posiadanie stenogramów dokumentujących powstawanie spotów reklamowych środka na trądzik młodzieńczy: Visaxinum firmy Aflofarm.
Dla przypomnienia: trądzik młodzieńczy to taka przypadłość, która nawiedza przedstawicieli gatunku homo sapiens w wieku parunastu, czasami dziesięciu lat. A czasami nawet jeszcze wcześniej. Przejrzyjcie Wasze szkolne albumy ze zdjęciami, to sobie przypomnicie, jak to wygląda.
Visaxinum i jego reklama jest więc najwyraźniej przygotowana z myślą o młodzieży mniej więcej gimnazjalnej, tudzież młodszej. Jednym słowem: jest dla nieco starszych dzieci.
A teraz - ostrzeżenie: jeśli komuś uszy więdną od kurew, chujów i pizd, to niech nie czyta dzisiejszego wpisu na głos.
Czytaj dalej »
W ostatnich dniach polskim Internetem, a w każdym razie marketingowym światkiem, zatrzęsła afera akcji “Nie biegam”. Przypomnijmy, że cała sprawa dotyczy dwudziestu paru tysięcy ludzi, którzy “polubili” na Facebooku pozornie neutralną obyczajowo i przede wszystkim pozornie neutralną fizjologicznie stronę Nie biegam. Tymczasem okazało się, że strona być może i jest obojętna obyczajowo, ale fizjologicznie - bynajmniej. Za akcją kryje się bowiem Stoperan: lek przeciwko biegunce.
Wiecie więc już co się stało - teraz dowiecie się, jak to się stało! Maltreting.pl wszedł w posiadanie stenogramu narady, na której omawiane były strategiczne założenia akcji. Uważajcie tylko - rzecz dzieje się w dziale marketingu producenta leku na srakę, więc to nie będą… ten tego… przelewki.
Czytamy? No to sru! Albo - skoro jesteśmy przy leku na biegunkę - chlup!
Czytaj dalej »
|
Różowy. I dobrze. Niech kłuje w oczy.
Ostatnie doniesienia i donosy
|
Powiedzieli na maltretingu