Może tak zamiast sprawdzać reklamy banków, lepiej najpierw sprawdzić własne?
|
|
||||
|
Niedawno dostałem maila od mleka w proszku. Naprawdę. Mleko nazywa się Bebilon i przypuszczam, że skoro jest na tyle cwane, aby wysłać maile, to zapewne zostało ono skolonizowane przez słynne inteligentne molekuły, znane na przykład z oleju silnikowego Castrol Magnatec. Inteligencja Bebilonu, jakkolwiek imponująca jak na mleko w proszku, ma jednak swoje słabe punkty. Otóż mleko w proszku zwraca się do mnie per… “mamo”: Niewykluczone jednak, że mleko w proszku nazywające mnie “mamą” to przejaw zjawiska znanego w psychologii jako imprinting (trudne, zamorskie słowo, tłumaczone na nasze chyba jako “wdrukowywanie”). Jako że taki ze mnie psycholog jak z koziej dupy trąbka, nie będę się silił na definicję tego zjawiska. Jednak aby ułatwić zrozumienie jak się ma imprinting do mleka w proszku powiem, że - nieco upraszczając - jednym z przejawów tego zjawiska jest fakt, niektóre gatunki ptaków uznają za matkę pierwszy poruszający się obiekt, jaki widzą po wykluciu. Jednego z najbardziej okrutnych sposobów wykorzystania imprintingu dostarczył nam niejaki Konrad Lorenz. Udało mu się przekonać świeżo wyklute gęsi, że ich matką są… buty Lorenza. 27.08.2009, 22:27 | Szuflada: Przekręt (zobacz, co to znaczy)
Aviva zasypuje mnie ostatnio setkami maili reklamowych, próbując nakłonić mnie do kupna OC i AC. Z początku traktowałem ten mailowy potop jako wyrzucanie pieniędzy w błoto, z czasem jednak zacząłem dostrzegać błysk geniuszu. I rzeczywiście - finał akcji był przeżyciem niemal duchowym! Czytaj dalej » |
||||
|
Copyright © 2012 Petrol
|
||||
Powiedzieli na maltretingu